Moja firanka
Jakiś czas temu zamarzyło mi się uszyć sobie swoją pierwszą w życiu firankę, materiały w domu były więc stwierdziłam że czemu nie. Oczywiście były obawy że może się coś nie udać, w końcu pierwszy raz zabrałam się za coś czego nigdy wcześniej nie robiłam. A wiecie jak to jest, jak coś nie wyjdzie to człowiek od razu się zniechęca,nie ma ochoty poddaje się.
Ja jednak się nie poddałam.Zajęło mi to trochę czasu dziesięć tysięcy myśli na minutę a może tak a może inaczej.
W końcu udało się moja firanka sprawiła mi ogromną przyjemność. Pięknie prezentuje się w oknie muszę nieskromnie przyznać że mi wyszła całkiem nieźle.
Moja własna firanka jak człowiek sam coś zrobi to od razu mu tak miło się robi na serduchu.
A wy w czym jesteście dobrzy co Wam sprawia przyjemność ?
Czekam na wasze pytania i komentarze. Pozdrawiam 🙂


Komentarze
Prześlij komentarz