Fasolka po bretońsku
Wieczorem wpada przepis na fasolkę po bretońsku. Przyznaje się bez bicia to moja pierwsza w życiu fasolka, grochówkę nie raz robiłam a fasolkę jakoś nie bardzo zawsze kupiona była. Zdecydowałam że spróbuję przecież to nie może być aż tak trudne. O to mój przepis
400 g fasolki jaś, 400g boczku wędzonego,4 małe kiełbaski ( ja miałam śląskie z Sokołów) 1 kartonik passaty z pomidorów ,2 liście laurowe,5 kulek ziela angielskiego,1 cebula nieduża,2 duże ząbki czosnku, sól pieprz, majeranek ,czerwona papryka słodka w proszku,przyprawa do dań z fasolą (Prymat) można pominąć.
Fasolkę na dzień wcześniej wieczorem wsypuję do miski lub garnka zalewam litrem wody tak żeby starczyło jak fasolka powiekszy swoją objętość. Zawsze można dolać wody rano. Przykryć przykrywką i zostawić na 10-12 godz następnego dnia na cedzak lub sitko wylewam zawartość z fasolą płukam czystą wodą fasolę wsypuje do garnka zalewam 1L wody przykrywam przykrywk i gotuję na małym ogniu około 1.30 godz aż fasolka zmięknie ma być miękkia a nie rozgotowana. Na patelnię nalewam odrobinę oleju dodaję boczek pokrojony w kostkę. Po usmażeniu przekładam do miski a ba tej samej patelni smażę kiełbasę pokrojoną w talarki lub kostkę kto co lubi. Pod koniec smażenia kiełbasy dodaję drobno posiekaną jak cebulę i na koniec 2 ząbki czosnku posiekane drobno wszystko mieszam smażę aż do zarumienienia dodaję wcześniej usmażony boczek posypuję przyprawą do dań z fasoli mieszam zdejmuję z ognia.Gdy fasolka jest miękka dodaje do niej zawartość patelni mieszam dodaje passate pomidorową mieszam doprawiam papryką słodką sól pieprz świeżo zmielony. Każdy doprawia czym lubi i oczywiście odrobiną majeranku. Zostawiam wszystko na małym ogniu żeby pogotowało się przez 10-15 min co pewien czas mieszając. Po tym czasie fasolka jest gotowa jest naprawdę proste i syte danie polecam.




Komentarze
Prześlij komentarz