Kolejna wizyta u lekarza domowego

Wczoraj miałam tą nieprzyjemność pójścia znowu do lekarza rodzinnego. Dla mnie chodzenie tam jest jak za karę szczególnie gdy lekarz pyta cię czy ty nie wiesz co ci jest, na serio?. Kto tu ma leczyć oni nas czy my ich , było podstawowe badanie pytania co się dzieje. Do szpitala mnie nie skierowano tylko z tego powodu że 3 miesiące temu już tam byłam z tym samym problemem i usg oraz prześwietlenie nic nie wykazało do tego inne badania. Przepisano mi wtedy inne leki pomogły a tu nagle powrót bólu. O dziwo możliwe że przypuszczenia pani doktor która prawie że zasypiała przy rozmowie ze mną o godz. 9.30 rano czyli wcześnie chyba znalazła przyczynę bólu bo leki przepisane trochę pomogły jeśliś sytuacja się nie poprawi do przyszłego tygodnia mam wrócić i skieruje mnie do specjalisty. Póki co mam nadzieję że leki pomogą także nie ma to jak kolejne leki w mojej domowej apteczce. Cały dzień odpoczywam relaksuję się za oknem cały dzień było bardzo nieprzyjemnie więc herbatka kocyk i tv dziś są moje. Teraz słonko zaczyna świecić ale zimny wiatr dalej wieje.

Komentarze

Popularne posty