Skierowanie na rezonans magnetyczny

Środa przywitała mnie bólem głowy a do tego za oknem szaro buro i ponuro,deszcz kropi cały czas. Było śniadanie herbatka odpoczynek pod kocykiem na kanapie. Był też listonosz przyniósł mi list ze skierowaniem na rezonans magnetyczny całego kręgosłupa i głowy oj jak ja tego nie lubię, serio leżeć godzinę w maszynie mam klaustrofobię to nie pomaga. Na szczęście ktoś wymyślił lusterko wewnętrzne gdzie ogladasz film ale jak tu mimo wszystko nie myśleć o tym gdzie się znajdujesz jak to buczy porusza się nic przyjemnego. A na samą myśl że pierwszy raz w zeszłym roku jak byłam na moim drugim rezonansie oparzyli mi głowę oczywiście nie specjalnie. Nigdy nie mieli takiego przypadku wiadomo u mnie zawsze jest inaczej niż u innych. Do rezonansu trochę czasu bo w listopadzie, jak trzeba to trzeba. Także taki dzień teraz czas na zupkę barszczyk czerwony domowej roboty uwielbiam.

Komentarze

Popularne posty