Urlop
No i jak wszystko co dobre szybko się kończy tak i nasz urlop dobiegł końca. To był bardzo dobrze spędzony czas z bliskimi fajnie było się z nimi zobaczyć. W drodze na urlop o dziwo czas w samochodzie minął nam bardzo szybko.Pogoda dopisała aż byliśmy w szoku że pod koniec października temperatura pokazywał 20 stopni w słońcu, później już robiło się coraz chłodniej aż do naszego wyjazdu spadł pierwszy śnieg. Żal było się żegnać będą z bliskimi nie czułam tesknoty za moim drugim domem coraz rzadziej myślę o powrocie po prostu gdy jestem z bliskimi wydaję mi się jak bym nigdy nie wyjechała. Czas i wiek robią swoje człowiek bardziej tęskni myśli. Ach no cóż wracaj z urlopu mieliśmy małą niespodziankę a dokładniej okazało się że prom którym mieliśmy wracać popsuł się i ludzie którzy przypłynęli nim rano utknęli na nim bo rampa która się powinna opuszczać żeby samochody mogły zjechać po niej zacięła się i nie można tego było naprawić mieliśmy dwa wyjścia zostać w hotelu na noc i popłynąć dzień później lub jechać do innego miasta na prom co sie w ogóle nie opłacało bo nikt nie był pewien ile osób zdoła zabrać. Zdecydowaliśmy się na noc w hotelu niestety koszty musieliśmy ponieść samiale było warto piekny pokój duże łóżko. Poszliśmy na spacer do portu 5 min drogi od hotelu żeby zobaczyć co się dzieje okazało się że ludzie utknęli tam do północy współczuję im. Byliśmy na kolacji w restauracji na dole w naszym hotelu pyszne dania a śniadanie było w cenie z pokojem bufet śniadaniowy duży wybór bardzo smaczne jedzenie. Także powrót przedłużył się nam o jeden dzień ważne że cali i zdrowi dojechaliśmy do naszego domu.A tu kilka fotek z urlopu.









Komentarze
Prześlij komentarz