Chora Święta i nowy rok w Polsce
Nie byliśmy pewni czy uda nam się być na święta z rodziną w Polsce więc nie mogłam nic wcześniej zdradzić. Udało się ale niestety leciałam chora z antybiotykiem, święta tak naprawdę spędziłam w łóżku jedynie w wigilię udało się wyjść do moich rodziców i spędzić z moją rodziną wigilię ale nie czułam się najlepiej. A żeby tego było mało mama musiała jechać do szpitala niby nic poważnego a jednak trzeba było jechać aż do Gliwic no i wigilia zamiast o 16.30 była o 18.30 . Nie ważne że późno ważne że razem aż się poryczałam podczas składania życzeń mamie no będąc w kwietniu w pl na Wielkanoc ja byłam w szpitalu teraz ja chora mama do szpitala za dużo tego wszystkiego. Wigilia była spokojna taka jaką chciałam i to zaskoczenie u wszystkich kiedy nas zobaczyli bo nikt nie wiedział że będziemy to była niespodzianka. Boże Narodzenie i kolejne dni spędziliśmy w domu u teściowej też było fajnie spokojnie. Sylwester był u mojej siostry niestety w ograniczonym gronie ponieważ brat i jego żona byli też chorzy grypa panuje. A jedna siostra została w domu z rodziną było ok ale jak człowiek chory i w dodatku noga puchnie jak bania to z miłą chęcią spędziła bym sylwestra w domu. Święta z rdziną to było najważniejsze. Prezenty również były ale to są tylko rzeczy materialne one mają najmniejsze znaczenie. Także kolejne święta za nami a mam nadzieję że przed nami dużo więcej wspólnych świąt i nie tylko.
choinka moich rodziców





Komentarze
Prześlij komentarz