Kompot ze śliwek

Każdego roku robiliśmy z mężem kompoty z malin truskawek jabłek gruszek czerwonej porzeczki co było dostępne. W tym roku mamy to szczęście że mamy w ogrodzie czereśnie, śliwki, porzeczkę czarną i agrest oraz brzoskwinie. W tym roku wyjątkowo jakaś padkudna zaraza zżarła nam pomidory i dorwała się do ogórków. Pomidory z ogródka przepadły ogórki już zaprawione więc ok.Do śliwek i brzoskwiń też już jakieś robaki się dobierają więc trzeba korzystać na bieżąco. Wczoraj zrobiliśmy 5 słoików kompotu ze śliwek będą już na zimę czekały w piwnicy. Produkty potrzebne: 5 słoików po 900ml jeden. 2,5 kg śliwek po 4 łyżki cukru na słoik,2,5L wody. Śliwki wybieramy takie ładniejsze myjemy pod bieżącą wodą,kroimy na pół wyjmujemy pestki i ogonki, słoiki i nakrętki wyparzyć wrzątkiem muszą być suche. Do każdego słoika wkładamy śliwki zostawiamy tylko trochę wolnego miejsca od góry. Dodajemy cukier przegotowaną wodą zalewamy słoiki zostawiamy centymetr od góry wolny zakręcamy szczelnie słoiki. Pasteryzujemy w garnku wyłożonym ścierka układamy po 2 lub 3 słoiki tak żeby nie były za ciasno żeby się nie stykały między słoiki włożyć drugą ścierkę, zalać słoiki ciepłą wodą żeby nie popękały od różnicy temperatur. Gdy woda zacznie wrzeć zmniejszyć ogień i gotować 25 min. gdyby nakrętki się nie zastały należy odwrócić słoik do góry dnem na 10-20 min po tym czasie powinien być już zassany. Będę wracać do tego przepisu na pewno.

Komentarze

Popularne posty